PRESTO – szybko i prosto – test ściereczek jednorazowych

Niewątpliwą przyjemnością stał się dla mnie test chusteczek czyszczących Presto.

Dostałam 2 opakowania – jedno do mebli a drugie do lodówek i mikrofal. Powiem szczerze – chusteczki do mebli poszły w ruch od ręki :-) na wyczyszczenie mikrofali dałam sobie jeden dzień. Tylko tyle potrzebują moje dzieci by doprowadzić ją do stanu „koniecznego czyszczenia”

Przepraszam, ale pozwoliłam sobie użyć nieretuszowanego foto :-) moi synowie nie uznają bowiem talerzy/przykryw do mikrofali i kiedy podgrzewają zupę, sos, czy mleko na kakao, wszystko strzela po wnętrzu kuchenki i tak to potem wygląda.

Wyjęłam z opakowania 1 chusteczkę.Od razu poczułam przyjemny zapach. Pomyślałam jednak – jasne! zastygnięty sos na pewno wymyję tą szmatką. Przetrę raz i będzie lśniło…ba!

Trochę mi później było głupio przed samą sobą. Co prawda nie użyłam jednej a dwie chusteczki, ale niczego więcej nie potrzebowałam. Chusteczki są wilgotne, nasączone płynem czyszczącym. Przetarłam kilka razy i faktycznie udało mi się usunąć i tłuste i zastygnięte plamy wewnątrz bez konieczności użycia gąbki i płynu do naczyń jak to zazwyczaj robię. Ponad to naprawdę przyjemnie pachnie. nie jest to zapach intensywny, agresywny, ale lekko cytrusowy, odświeżający. Przyjemny.Ponieważ okazało się to zajęciem nieskomplikowanym przy użyciu chusteczek Presto postanowiłam zrobić synom małą prezentację – po cichu liczę że zakumają że chodziło mi o to, żeby po sobie sprzątali :/

Ponieważ miałam chusteczki już pod ręką przetarłam też szybciutko ekspres do kawy

a i lodówce też się dostało. Przetarłam półki i wnętrze drzwiczek. Od razu poczułam przyjemny zapach. Uważam że to fajne, że nie trzeba faktycznie szorować tylko wystarczy użyć małej chusteczki by szybko pozbyć się brudu, zacieków, tłustych plam…czy to lodówka, mikrofala czy inna powierzchnia podobna do tych.

Kolejne chusteczki to chusteczki do  mebli drewnianych.  Niestety ja mebli z drewna – takich prawdziwie drewnianych nie mam, ale płyty meblowa też się kurzą, a skoro moje wykonane są właśnie z nich to zaraz postanowiłam sobie kurze zetrzeć. Już będąc w kuchni na posterunku i trzymając chusteczki w dłoni, przetarłam blat kuchenny. Na nim zawsze jest coś tłustego, mokrego, lepkiego. Moje dzieci choć nie małe, nie widzą kiedy miód skapie na blat, kiedy masło roztarło się nie na kromce a na tymże blacie, nie widzą że prysnął olej, że się coś wylało….nie wnikam czy to typowa wada współczesnych nastolatków płci męskiej…po prostu u mnie tak jest. Wzięłam więc chusteczkę do mebli i przetarłam nią blat. Znów miły zapach, choć tym razem to już nie cytrusy.Co do skuteczności….chusteczki wydawały mi się jakieś „papierzane”, nie były miękkie jak typowa nawilżana chusteczka, ale nie umniejszam ich zasług. Faktycznie, wilgotna więc szybciutko poradziła sobie z poklejonym blatem.

Podobnie w pokoju. Przetarłam chusteczkami meble i zaraz zrobiło się przyjemniej dzięki samemu zapachowi. Korzystałam już z chusteczek do mebli innej marki – niezbyt drogiej. Tamte były bardziej mokre, ale nie zostawiały smug. Pachniały też ładnie.  Wspólną cechą PRESTO i wspomnianych chusteczek do mebli jest to, że są skuteczne, praktyczne i ładnie pachną.

W sumie wcześniej nie bardzo brałam pod uwagę zakup chusteczek do czyszczenia czegokolwiek, nawet monitor czyszczę sprayem i specjalną ściereczką :-)

Po tym jednak teście przekonuję się że faktycznie mniej czasu poświęcam na czyszczenie mikrofalówki używając chusteczek PRESTO niż robiąc to w taki sposób jak dotychczas – gąbka, płyn do naczyń, szorowanie, mokra ściereczka, ręcznik papierowy, talerzyk z odrobiną wody i plastrem cytryny i koniec. Sposób z chusteczkami jest o wiele krótszy i prostszy. Wyjmujesz, przecierasz, wyrzucasz…i koniec. Dla mnie bez porównania więc chyba się skłonię do tej metody.

Co do chusteczek PRESTO do mebli. Jestem zadowolona. To też prosty sposób. Dotąd zazwyczaj brałam ściereczkę rozpylałam na niej spray do mycia mebli i przecierałam powierzchnię. Teraz mogę to samo zrobić przy pomocy chusteczek, a co lepsze – nie muszę później przepierać ściereczki tylko wyrzucam zużytą chusteczkę do kosza. Mniej czasu na sprzątanie po sprzątaniu :-)

Ogólnie jestem zadowolona, a ponieważ zapoznałam się z szeroką ofertą z ulotki, chętnie wypróbuję inne warianty jak choćby ten do łazienki – do umywalek, wanien, płytek i baterii łazienkowych – wydaje mi się dość atrakcyjny, ten do butów i galanterii skórzanej – no cóż, plucha, błoto, trzeba czyścić buty non stop, a skoro są chusteczki do tego?, do kuchni – o tak! do szafek i blatów kuchennych. Chyba byłoby mi szybciej sprzątać kuchnię z tymi chusteczkami :-)

Jestem na tak. Dla mnie test całkiem udany więc polecam. Za chwilę zaczniemy wszak przedświąteczne porządki więc zdecydowanie się przydadzą.