Ciacho drożdżowe – do kawy i kakao

Córka dziś na popołudnie do szkoły więc mam czas żeby przygotować dla niej pyszną drożdżówkę. Do szkoły jej nie weźmie, ale zje ze smakiem na kolację – jeśli zostanie :-)

Przygotowałam dwie – jedną z powidłem śliwkowym – ostatni słoiczek z zeszłego sezonu :/ który przygotowywałam, i drugą z twarożkiem.

Do przygotowania obu użyłam: 0,5 kg mąki pszennej, 1 żółtko, 3 płaskie łyżki cukru, 1 opakowanie cukru wanilinowego, 3 łyżki zimnego masła, szklankę ciepłego mleka, 50g drożdży.

Najpierw rozprowadziłam drożdże z cukrem, dodałam ciepłe mleko i 1 żółtko. Połączyłam delikatnie drewnianą łyżką i odstawiłam do wyrośnięcia.  Mąkę przesiałam do misy, dodałam cukier wanilinowy.Następnie pocięłam masło na płatki i wmieszałam w ciasto (można też zetrzeć na tarce o grubych oczkach ) Kiedy drożdże wyrosły wlałam je do misy z mąką i masłem i delikatnie połączyłam drewnianą łyżką. .

Gotowe ciasto podzieliłam na 2 porcje. Rozwałkowałam je. Jedno wypełniłam powidłem śliwkowymZłożyłam na 3 części (trochę jak naleśnik)i ułożyłam w formie by wyrosło jeszczeDrugą część ciasta również rozwałkowałam, ale posmarowałam je twarogiem. Twaróg około 150-200 g, rozcieram z 3 łyżkami cukru, cukrem wanilinowym i 1 żółtkiem. Robię „pastę” serową. Postąpiłam jak poprzednio – rozsmarowałam ser na wierzchu i złożyłam ciasto na trzy.Niestety drugą podłużną formę miałam zajętą więc użyłam kwadratowej licząc się z tym , ze ciasto „rozjedzie” się na boki przy pieczeniu.

Ponieważ moje dzieci uwielbiają kruszonkę na drożdżówkach posypałam je jeszcze kruszonką (cukier+mąka+masło). Ostawione na pół godziny do wyrośnięcia ciasto podwoiło swoją objętość. Włożyłam je do pieca nagrzanego na 180*C. Piekłam przez około 45 minut.Po wyjęciu ciasto drożdżowe musi trochę przestygnąć.

Już niczym nie trzeba posypywać ani polewać. Lekko wystudzone jest już gotowe do zjedzenia – a u mnie znika jeszcze ciepłe. Moje dzieci najbardziej lubią tą drożdżówkę z serem, ja natomiast zdecydowanie stawiam na śliwkowe powidła. Dają kwaskowaty posmak.Takie ciasto jest idealne na śniadanie np. do kawy, herbaty, do kakao czy mleka. Smakuje też kiedy przyjdzie przyjaciółka na ploty, albo siostra pogadać :-) (siostry – zapraszam!)

Dzięki temu, ze w cieście jest masło ma świetny smak. Jest puszyste i naprawdę smaczne.

Pozostaje mi odłożyć dla siebie kawałek na później, a Wam życzyć smacznych wypieków.

Nie ma nic piękniejszego niż zapach ciasto w domu – własnoręcznie pieczonego. Podobno takie zapachy z dzieciństwa zostają z nami na całe życie :-)

SMACZNEGO!